środa, 4 lutego 2015

Blog ROKU 2014 - rozpoczęło się głosowanie!

Drogi Czytelniku!

Wczoraj rozpoczął się etap głosowania na ulubione blogi w konkursie na BLOG ROKU 2014.

Wziąłem w nim udział, jak pisałem już na moim profilu na Facebooku, nie ze względu na sławę, a tym bardziej na nagrody rzeczowe, a z racji możliwości wzięcia udziału w warsztatach kulinarnych u Jamiego Oliviera.

Jeżeli znalazłeś chociaż jeden przepis z mojej książki kucharskiej, który spodobał Ci się i zamierzasz go wykorzystać, proszę zagłosuj na mój blog.

Możesz to zrobić wysyłając:

SMS o treści E11361 na numer 7122 

z góry dziękuję za Twój głos!
Koszt takiego sms-a to 1,23zł i cały dochód będzie przekazany na Fundacje Dzieci Niczyje. 


wtorek, 3 lutego 2015

Parówki z meksykańskim czatnejem zapiekane w cieście francuskim.

I stało się. Zostaliśmy z Żoną Mą słomianymi rodzicami na najbliższy tydzień. Spakowany w stosunku 1-3, gdzie trzy to ilość zabawek, młody,  pojechał na ferie do dziadków.
I co tu robić? Jakoś pusto i cicho się w domu zrobiło...

Niech Wam kudłate myśli nie chodzą po głowie!
Na początek kolacja, jakoś tak bez weny...

Chutney, czyli spolszczony czatnej jest gęstym sosem, u mnie dziś przyprawiany po meksykańsku z parówkami w cieście francuskim. Szybka propozycja na kolację dla dwójki przerażonych staruchów, których dziecko pierwszy raz wybyło z domu na tak długo bez nich.

Czego użyłem?
-5 parówek
-ciasto francuskie, kupne niestety

Czatnej:
-cebula czerwona
-sok pomidorowy zagęszczany
-po dwie łyżki groszku zielonego, kukurydzy, fasoli czerwonej (konserwowe)
-oregano
-pomidory suszone starte
-papryka czerwona i żółta pokrojona w paski
-sól, pieprz
-oliwa
-ząbek czosnku

Na oliwie szklimy posiekaną cebulę, dodajemy papryki i posiekany czosnek.Smażymy kilka minut. Zalewamy sokiem z pomidorów dodajemy groszku,  kukurydzy i fasoli. Przyprawiamy solą i pieprzem oraz oregano. W ostatnim etapie dodajemy starte suszone pomidory. Smażymy na małym ogniu, aż cała woda odparuje i powstanie gęsty sos.

Ciasto francuskie kroimy na małe prostokąty, wykładamy łyżkę czatneja i układamy na niego połówkę parówki. Zawijamy ciasto w ulubiony sposób i smarujemy żółtkiem. Czynność powtarzamy do wyczerpania ciasta.
Pieczemy w 210 stopniach około 18 minut.

Smacznego!


Śniadaniowe wariacje z jabłka, czyli racuchy z cynamonem i serkiem waniliowym.

Obudziłem się przed siódmą. Żona wychodziła już do pracy, zrobiłem sobie kawę, synek wlazł do naszego łóżka i mówi choć się przytulić tato. Jak już wyjdę z łóżka to nie do końca lubię doń wracać, ale przystałem na jego prośbę. I to był mój błąd...a przymknąłem przecież oko tylko na chwilę, tylko!
Obudził nas dzwonek do drzwi. Kto się dobija o tej porze - myślę, przecież mama miała przyjechać do Pawła o 8:30. Patrzę, no tak jest 8:30.

Wpadłem w jakiś trans i w 20 minut ogarnąłem się i zdążyłem zrobić młodemu śniadanie. Zostawiłem tylko mamie do posprzątania niezły bałagan w kuchni. Teraz siedzę w pracy i korzystając z chwili dzielę się z Wami tymi, tym razem dosłownymi, wariacjami śniadaniowymi.

Czego użyłem?
-jajko
-3 łyżki mąki pszennej TYP550
-1 łyżka mąki gryczanej
-1 łyżeczka proszku do pieczenia
-dwie szczypty cynamonu
-kilka lentilek
-kakao i cukier puder do posypania
-łyżeczka cukru waniliowego
-1/3 kubka mleka
-pół startego jabłka
-łyżeczka oleju rzepakowego
-łyżka serka waniliowego

Jajko roztrzepujemy z cukrem waniliowym i cynamonem, dodajemy mąki i proszek do pieczenia  Mieszamy.
Dodajemy mleko oraz jabłko i mieszając dolewamy oleju; doprowadzamy do jednolitej konsystencji.
Smażymy na patelni bez tłuszczu z każdej strony, aż placuszki się zrumienią.

Na koniec posypujemy słodkim kakao, cukrem pudrem i lentilkami, opcjonalnie podajemy z serkiem waniliowym. 




poniedziałek, 2 lutego 2015

Obiad za 10 zł - Zupa krem z kalarepy z prażonym słonecznikiem i śmietaną.

Na ten tydzień w cyklu "Obiad za 10zł" zapraszam na zupę - krem ze smażonej kalarepy z dodatkiem słonecznika. Po pierwszym poście z cyklu pisaliście do mnie, że pomysł jest dobry, ale wyczekujecie nie przepisów z jednostkowym kosztem 10zł, a pomysłów na obiad dla rodziny w tej kwocie. Zadanie z pozoru łatwe i też do zrobienia, dlatego dziś i w każdy następny poniedziałek kolejny przepis na obiad dla całej rodziny (przyjąłem 4 osobową).

Czego użyłem?
-kalarepa; koszt 1,95zł za sztukę, potrzebujemy 2 sztuki
-sól, pieprz 0,50zł
-łyżka masła; koszt 3,69zł za 170 gram; używamy 35 gram, co daje 0,76zł
-dwie pietruszki, seler, trzy marchewki, kawałek kapusty włoskiej, por i natka pietruszki; kupiłem na targu związane w paczkę przez sprzedających za 3zł
-dwa ziemniaki; 0,65zł/kg; moje ważyły ok 180 gram, koszt 0,12zł
-trzy łyżki śmietany 18 %; koszt za 180 gram 1,89zł; zużywamy około 25 gram za 0,26zł
-pół serka topionego tylżyckiego; koszt 1/2 kostki 1zł
-garść słonecznika; koszt 0,40zł

Łączny koszy potrzebny do przygotowania zupy 9,94zł.

Marchewkę, ziemniaki, pietruszkę, seler obieramy, kroimy w grubą kostkę i zalewamy trzema litrami wody, gotujemy wywar. Kapustę włoską, por, liście i łodygi kalarepy i natkę pietruszki związujemy sznurkiem i wkładamy do gotującego się wywaru. Gotujemy wszystko do momentu, aż marchewki będą pół twarde. Wyciągamy z garnka związane wcześniej warzywa.

Na roztopionym maśle podsmażamy kalarepę, solimy i pieprzymy. Dorzucamy ją do gotującego się wywaru i gotujemy jeszcze około 20 minut. Na końcu przyprawiamy solą i pieprzem.

Śmietanę i serek topiony mieszamy trzepaczką do jednolitej masy, dodajemy do zmiksowanej blenderem wcześniej zupy.
Zupę przed podaniem posypujemy prażonym słonecznikiem, jest gęsta, delikatna i bardzo pożywna.


Żytnio - pszenny chleb na zakwasie żytnim ze słonecznikiem i siemieniem lnianym

Po niemal sześciu dniach oczekiwań przyszedł w końcu ten czas, na zrobienie pierwszego chleba na własnym zakwasie żytnim. Strasznie jestem ciekawy jak wyjdzie, a jeszcze bardziej zaniepokojony, czy w ogóle będzie się nadawał do jedzenia.
Jak zrobić zakwas, po lekturze wielu blogów, książek i po konsultacji ze specjalistą w tej materii - moją babcią - pisałem tutaj.

Przechodzimy zatem do wykonania.

W pierwszym etapie konieczny będzie zaczyn zrobiony z naszego zakwasu żytniego.

Będą potrzebne:
-150 gram żytniego zakwasu
-150 gram mąki żytniej TYP720 (taka sama jak do użytego zakwasu)
-150 ml ciepłej wody (temperatura około 39-41 stopni)

Wszystkie w/w składniki mieszamy patyczkiem drewnianym do konsystencji gęstego budyniu, przykrywamy ściereczką i zostawiamy przez noc w ciepłym miejscu. Niecierpliwie wyczekujemy poranka.

Do ciasta używamy dodatkowo:
-240 gram mąki żytniej TYP720
-150 gram mąki pszennej TYP550
-ok. 100 ml ciepłej wody zmieszanej z 20 ml mleka
-2 łyżeczki soli
-po garści siemienia lnianego i słonecznika

Ciasto wyrabiamy mieszając w pierwszym etapie wszystkie składniki z zaczynem.
Papier do pieczenia nacieramy masłem i obsypujemy otrębami, wykładamy nim foremkę.
Wyrobione ciasto układamy na kształt foremki, oklepujemy olejem rzepakowym, wkładamy do foremki i dociskamy delikatnie z góry, by rozłożyć je dokładnie w formie.
Odstawiamy pod przykryciem w ciepłym miejscu na 2h.

Delikatnie, aby ciasto nie opadło spryskujemy je wodą i rozrzucamy na powierzchni ziarna słonecznika.
Wkładamy do piekarnika na 25-30 minut w temperaturze 235 stopni.
Po wyciągnięciu z piekarnika od razu, ostrożnie, wyjmujemy chleb z formy. Odstawiamy go na minimum godzinę.






    Panini serowe z fougassem kukurydzianym, rukolą i świeżą sałatką z ogórka i melona.

    Wczoraj wieczorem dopadła mnie chęć na coś świeżego, ale jednocześnie na ciepło.
    Zrobiłem przegląd lodówki i w myśl, że w mej kuchni nic nie powinno się zmarnować użyłem kilku przygotowanych wcześniej dodatków, by stworzyć oryginalną kanapkę na ciepło ze świeżymi dodatkami.

    Znalazłem:
    -przygotowane pieczywo kukurydziane Fougasse
    -ser żółty edamski
    -rukola
    -pomidorki koktajlowe
    -ogórek zielony
    -sos, który wykorzystałem do przygotowanych w sobotę hamburgerów; do jogurtu naturalnego dodajemy ząbek utartego w moździerzu czosnku. Solimy, pieprzymy, dodajemy łyżeczkę musztardy francuskiej, miodu oraz łyżkę majonezu.

    Dodatkowo użyłem:
    -szczypiorek, posiekany, mała łyżeczka
    -sól, pieprz
    -oliwa, łyżeczka
    -ocet cydrowy, łyżeczka

    Bułkę przekrawamy na pół, każdą połówkę obkładamy plasterkiem sera i zapiekamy 5 minut w temperaturze 180 stopni w piekarniku - termoobieg.

    Ogórek, bez gniazda nasiennego oraz kawałek melona zielonego kroimy na małe kosteczki. Łączymy z oliwą, octem cydrowym, szczypiorkiem; solimy i pieprzymy do smaku.

    Składamy kanapkę.
    Na ser w jednej z połówek dajemy łyżkę sosu, i układamy na tym rukolę i pomidorki koktajlowe, podlewamy sosem i zamykamy kanapkę drugą połówką pieczywa. Na górę wykładamy sałatkę z ogórka i melona.

    Smacznego!





    niedziela, 1 lutego 2015

    Fougasse kukurydziane. Bułeczki pszenno - kukurydziane z bazylią.

    Myślałem, że to dziś będzie ten dzień, w którym pierwszy raz zrobię swój chleb żytni na własnym zakwasie żytnim. Niestety, zakwas musi jeszcze troszkę poleżeć i cała sprawa musi poczekać do jutra. Chlebak jednak jest pusty, więc wymyśliłem, że zrobię podobne do Focaccia - Fougasse - według mojej zmienionej receptury z dodatkiem mąki kukurydzianej i delikatną nutą bazylii.

    Czego użyłem?
    -300 gram mąki pszennej TYP550
    -200 gram mąki kukurydzianej
    -350 ml ciepłej wody, temperatura około 39 stopni
    -20 gram świeżych drożdży
    -płaska łyżka soli
    -łyżeczka cukru 


    Mąki z solą przesiewamy.
    Drożdże rozkruszamy, zasypujemy cukrem i z w/w ilości wody zabieramy kilka łyżek rozpuszczając drożdże, tym samym tworząc zaczyn. Odstawiamy go na kilka minut.

    W następnym kroku łączymy zaczyn z mąką oraz pozostałą wodą i wyrabiamy ciasto.
    Ciasto nie musi być długo wyrabiane, praktycznie zaraz po połączeniu składników robi się elastyczne i nie lepi do palców. W ostatnim etapie dodajemy 3 posiekane liście świeżej bazylii.
    Tworzymy kulę, oklepujemy ją olejem rzepakowym i odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.

    Fougasse mają specyficzny kształt. Przypomina liść. Można oczywiście uformować tradycyjne bułki, ale tak chyba będzie ciekawiej. W trakcie układania kształtu naszych bułek używamy do posypywania sporej ilości mąki.

    Rozgrzewamy piekarnik do maksimum. Blachę, na której będziemy piec spryskujemy wodą; układamy na niej papier do pieczenia, również go spryskujemy wodą i układamy bułeczki. Po włożeniu pieczywa do piekarnika zmniejszamy temperaturę do 220 stopni i pieczemy ok 15 minut. Bułki nie powinny być bardzo rumiane, będą dłużej nadawały się do spożycia, jeżeli wyciągniemy je bledsze, co nie umniejsza im chrupkości.